Winnica między Zaborem a Łazem może mieć nawet 55 ha!
Między Zaborem a Łazem (prawie na pewno) powstanie winnica. Prawie na pewno, bo zanim do tego dojdzie jest mnóstwo pracy do zrobienia. Agencja Nieruchomości Rolnych musi wydzielić pas drogowy pod przyszłą trasę do mostu w Milsku, potem zarząd województwa musi wystąpić do ANR o przekazanie działek na winnicę – tych po obu stronach drogi, potem zaś województwo przekaże ziemię Ośrodkowi Doradztwa Rolniczego w Kalsku, który z kolei wydzierżawi ten grunt winiarzom.
Uff, to zostało ustalone w piątek w Zaborze. Na spotkaniu nie zabrakło wicemarszałek województwa Elżbiety Polak, która jest motorem tego wielkiego przedsięwzięcia, Emiliana Dzika, zastępcy dyrektora oddziału Agencji Nieruchomości Rolnych, wójtów: Zaboru i Bojadeł, zastępcy dyrektora zarządu Dróg Wojewódzkich Ewy Staruch oraz podległych marszałkowi służb.
Rozmowa była konkretna. Wójt Zaboru Andrzej Bukowiecki zorganizował prezentację multimedialną i wykazał, że winnica może liczyć aż 55 hektarów! Bo obok zajmującej powierzchnię 37 ha działki, o której myśleliśmy wcześniej, dwie sąsiednie – o powierzchni 18 ha – również należą do ANR.
Podczas potkania okazało się, że droga do mostu w Milsku będzie przebiegać przez te grunty, chociaż ani E. Polak, ani E. Staruch nie wykluczyły możliwości, że trasa ominie Łaz od strony północnej i uwolni wspomniane działki. Jednak zmiana koncepcji kosztowałaby około 60 tys. zł. Ten koszt miałaby ponieść gmina, wójt jednak nie zgodził się na to, bo nie dostał gwarancji, że trasa powstanie szybko.
- Szkoda – mówili po spotkaniu winiarze – bo 55 hektarów to byłaby powierzchnia, na której zapewne mogliby pracować wszyscy chętni lubuscy winiarze.
A tych chętnych nie brakuje. Warto wspomnieć, że nikt nie zajmie się uprawą tego gruntu, jeśli włożona praca nie będzie gwarantować zysku. I taki zysk możemy osiągnąć po 7-10 latach, jeśli powierzchnia uprawy zarządzanej przez pojedynczego winiarza nie będzie mniejsza niż trzy hektary.
Gdy okazało się, że gmina nie ma tych 60 tys., szybko doszliśmy do wniosku, że droga przecinająca winnicę wpłynie na jej promocję…
Jest szansa, że pierwsze krzewy posadzimy tutaj na wiosnę 2011. O ile zostaną spełnione warunki wymieniona na początku tego tekstu.



17 styczeń 2010 (Niedziela), godz. 12:42
Gratulujemy dzidziusia – Milenki
17 styczeń 2010 (Niedziela), godz. 23:24
Przyłączając się do gratulacji życzymy dużo zdrowia i radości!
Bożena i Artur
18 styczeń 2010 (Poniedziałek), godz. 0:18
A dzięki Wam wielkie!