Kto stoi za radnymi PiS, co nie chcą by Lubuskie miało wino?
PiS nie chce największej winnicy w kraju, odrodzenia się zielonogórskiego, lubuskiego winiarstwa, nie chce szlachetnego wina stąd, nie chce winnicy między Łazem i Zaborem.
Radni tego klubu uważają, że stworzenie tej winnicy będzie wbrew polskiemu prawu i wbrew polskiej racji stanu. Sporo jest na ten temat na portalu radia Zachód. Radni PiS kłamią, że ziemia ma być przekazana winiarzom – nikt nam tej ziemi nie da! Chodzi o dzierżawę. Tak naprawdę winiarz na winnicy w Łazie będzie ziemię uprawiał - czyli dbał o jakość plantacji i jej estetykę (będą tutaj przyjedżali goście samorządu wojewóztwa z całego świata, turyści, tutaj będzie ścieżka edukacyjna i tutaj będą szkolili się kandydaci na winiarzy) a w zamian otrzyma część owoców, a z części stworzy wino dla województwa.
To tak boli ranych PiS – że Lubuskie będzie miało swoją markę? Opartą na sięgającej średniowiecza tradycji? A może chodzi o to, że to niemiecka tradycja? A może o to, że wino to alkohol?
A może warto sprawdzić kto tak naprawdę stoi za PiS-em? Komu nie odpowiada powstanie tej winnicy? Wbrew czyim interesom będzie ona? Może któraś z dużych winnic boi sie konkurencji?
Drodzy radni PiS! Poczytajcie sobie, ile o winie i winnicy jest w Biblii. I ja was zapraszam na wykład o roli i symbolice wina w chrześcijaństwie.
A tak na marginesie – myślę, że radni PiS strzelili sobie właśnie w kolano. Ich wątpliwości wojewoda rozwieje, a winnica będzie jeszcze głośniejsza i silniejsza.


![DSC03060[1]](http://winnica.redblog.gazetalubuska.pl/files/2010/06/DSC030601-300x200.jpg)






