Przycinanie winorośli teraz, w roku 2010, na czym innym polega niż w ubiegłym. Po szkołach u Lubomira Glosa na Morawach byłem przekonany, że tylko krótkie cięcie, i pewnie jago nauki pojąłem zbyt dosłownie, pewnie nie wszystko pojąłem, bo na pewno krótkie cięcie, co wiąże się z ograniczeniem owocowania, jest w naszym klimacie jedyną słuszną koncepcją prowadzenia krzewów.
A jednak jesienią 2009 pomyślałem co by było, gdybym pozostawił dłuższe ramiona, może owocu byłoby więcej? Bo było naprawdę mało (za wyjątkiem Zweigelta, który przy krótkim cięciu miał jak trzeba, czyli 2-2,5 kg na krzaku), i widzę ten czerwcowy grad jak dziś, i ulewy, i gnijące kwiatostany na Devinie…
Więc w tym roku ramiona zostawiłem nieco dłuższe – na 10, 12 oczek – bo po tych mrozach, sięgających w porywach minus 22-24 stopni Celsjusza, boję się już nie o ulewy… Choć na oko oczka są ok., może 10 procent krzewów dostało w skórę od mrozu – przy niektórych łoza jest wyjątkowo krucha, niemal rozsypuje się przy zetknięciu z sekatorem, i tylko niektóre oczka budzą wątpliwości, mimo że są zielone.
Czy pozostawienie dłuższych ramion miało sens? Czy dzięki temu zbiory będą na dobrym poziomie?
Napiszę o tym za jakieś cztey miesiące…
Dodano: 5 marzec 2010 (Piątek). Autor: winnica. Komentarzy: (2)
Opublikowano w winnica
Tagi: cięcie, Devin, Miłosz, owocowanie, rok, winnica, winorośl, Zweigelt
Jaka była II Próba lubuskiego wina? Udana! To znaczy w Palmiarni doświadczyliśmy atmosfery sprzyjającej degustacji win, smakowaliśmy ich w skupieniu i w świetnym towarzystwie.
Magnesem były oczywiście polskie wina, a dokładniej – wina z Lubuskiego, dawniej powiedzielibyśmy – zielonogórskie. Jak zwał tak zwał, chodziło o wina z tej tutaj ziemi.
Długie na całą Palmiarnie stoły były pełne miłośników win, poszukiwaczy unikalnych aromatów, a nie zabrakło zapachów melona, konwalii, łąki, bananów, malin… Tak, tak – w tych naszych winach!
Te walory win podkreślały przystawki z żurawiną, czarną czekoladą, serami, mięsiwem. Każdy z gości miał przed sobą trzy kieliszki, bo wina podawano właśnie w takich tercetach, i niektórzy czekali aż napełnią się te ich wszystkie kieliszki i dopiero wtedy zaczynali ucztę…
Próbowaliśmy 12 win – po 6 białych i czerwonych. Z zasady była to prezentacja młodych win. Mają potencjał – mówili goście. – Chciałbym spróbować tych samych za pół roku.
Może zrobimy taką Próbę Dojrzałego Lubuskiego Wina podczas Winobrania?
Jakie okazały się te wina? Wina 2009 to owoc dojrzałych winogron. – Takie słońce szybko się nie trafi – stwierdził Marek Jarosz, który po imprezie wyciągnął butelkę wyjątkowo aromatycznej Bianki, wyprodukowanej przez winnicę Uniwersytetu Jagiellońskiego w Łazach.
Był więc mój młody Zweigelt i Müller Thurgau z cukrem resztkowym, były cuvee od Kingi, był Müller i Regent z Cantiny, cuvee z winnicy Equus często wymieniane przez gości jako najlepsze białe wino całej prezentacji i Pinot Noir od tego samego producenta, był też Müller z Kernlingiem oraz Dornfelder od Lewandowskich oraz Traminer i czerwone cuvee z Regenta i Saint Laurenta od Krojcigów.
– Każde jest inne, nie wiedziałem, że wina z jednej odmiany mogą być tak różne i bogate w to, co je różni – stwierdził Zbigniew Pohrebny.
I tylko to ostatnie z wymienionych przeze mnie nie było młode, lecz już w pełni dojrzałe (rocznik 2008) – z tytoniem po Regencie i orzeźwiającą kwasowością po Wawrzyńcu, no i z taninami pochodzącymi od dębu.
Dodano: 28 luty 2010 (Niedziela). Autor: winnica. Komentarzy: (0)
Opublikowano w winnica
Tagi: degustacja, Dornfelder, Górzykowo, Kinga, Lubuskie, Mierzęcin, Miłosz, Mozów, Muller Thurgau, Palmiarnia, próba, Regent, terroir, winnica, wino, Zweigelt, łaz
26 lutego o 19.00 spotkamy się wieczorem w Palmiarni, żeby spróbować 12 młodych win lubuskich – tych z 2009 roku. Będzie po sześć białych i czerwonych z winnic: Stara Winna Góra w Górzykowie, Kinga w Starej Wsi, Equus w Mierzęcinie, Na Leśnej Polanie w Proczkach, Cantina w Mozowie i Miłosz w Łazie.
Do win zostaną dobrane specjalne przystawki. Imprezę poprowadzą producenci tych win – opowiedzą o ich smakach i aromatach, i oczywiście tajnikach uprawy winorośli i produkcji wina.
Zaproszenia w cenie 80 zł do nabycia w Palmiarni. I trzeba się spieszyć – już znikają jak śniegi na wiosnę.
Jaka była I Próba Lubuskiego Wina i czego możemy spodziewać się 26 lutego? Już wkrótce przeczytasz tylko tutaj.
Dodano: 1 luty 2010 (Poniedziałek). Autor: winnica. Komentarzy: (3)
Opublikowano w winnica
Tagi: białe, czerwone, degustacja, Lubuskie, Miłosz, Palmiarnia, próba, wina, winnica, wino